Aktualności

Dzisiejszy dzień jest ostatnim kiedy mogliśmy wjechać ratrakiem na tereny leśne. 

Podsumowując ten sezon chciałbym w pierwszej kolejności podziękować ogromnej liczbie osób, którzy w różny sposób (poprzez e-mail, FB, telefon) udzielali mi porad, sugestii ale też ogromnego wsparcia i wielu pozytywnych komentarzy. Jest to dla mnie bardzo ważne, szczególnie dlatego, że w większości byli to turyści z poza naszego terenu. 

Dziękuję również naszym operatorom tras za ich ciężką i często niedocenianą pracę. Dziękuję im za profesjonalne podejście do sprawy i cenne uwagi. To oni tak naprawdę jako fachowcy w swej dziedzinie decydowali kiedy wyjechać na ratrakowanie i jak to zrobić.

W mojej ocenie to nie był zły sezon. Biorąc pod uwagę fakt, że opady śniegu nie są już takie jak kiedyś, to udało się utrzymywać trasy w niezłym stanie, poza może małymi wyjątkami. 

Na koniec proszę pamiętać że to Stowarzyszenie Turystyczne Gmin Gór Sowich widząc dziurę w ofercie turystycznej Gór Sowich wzięło sobie na barki to niezwykle kosztowne działanie. Gdyby udało się wyjechać na trasy 2 razy w tygodniu przez cały okres umowy z NL to pochłonęłoby to półtoraroczny budżet Stowarzyszenia. Od razu wyjaśnię że gdyby warunki na to pozwoliły to byśmy tyle razy wyjechali i to bez dwóch zdań. A przecież nie samą, zresztą krótką zimą żyją Góry Sowie, działań które służą rozwojowi regionu i które prowadzimy jest całe mnóstwo. 

My konsekwentnie uważamy że takim tematem powinna się zajmować np. któraś z Gmin lub grupa przedsiębiorców związanych ściśle z branżą turystyczną. Praktycznie wszędzie takie trasy utrzymuje Państwo: Jamrozowa Polana, Jakuszyce, Spalona, Dzikowiec, Karłów, wszędzie tam jest albo COS albo OSIR. Stowarzyszenie nie jest gotowe w dłuższym okresie na systematyczne prowadzenie tematu, choćby na brak finansów, ludzi na etatach i własnego sprzętu. Osoba, która prowadzi biuro Stowarzyszenia czyli ja pracuje tylko od pn. do pt. od 8.00 do 16.00 panie Adamie a i tak poświęca swój prywatny czas i pieniądze sprawą ważnym dla rozwoju turystyki Gór Sowich. Chodzi nam o pokazanie kierunku, promocji i przekazaniu sprawy najlepiej w prywatne lub samorządowe ręce. 

Jeszcze dwa zdania o przyszłym sezonie. 17 marca spotkaliśmy się z Nadleśniczymi i wstępnie ustaliliśmy że w przyszłym roku Nadleśnictwa oddadzą nam teren tylko na styczeń i luty. Mają swoje prace do wykonania a i tak na więcej nie ma sensu. Za to chcieliśmy przedłużyć trasę Nietoperz do Przełęczy Woliborskiej o piękny 8,5 km odcinek i zwiększyć częstotliwość ratrakowania. Niestety na wydłużenie na razie zgody nie ma. Poczyniliśmy za to starania aby na przyszłość czyli po wybudowania wyciągu na Wielką Sowę udrożnić szczyt. W przyszłości będzie więc dostępna trasa od Koziego Siodła do Przełęczy Walimskiej przez sam szczyt i tym tematem zajmiemy się już teraz. Również, z NL Jugów udrożnimy trasę Sowa i dojazd do Schroniska Sowa tak aby mógł tam wjechać ratrak z frezem bo obecnie jest to niemożliwe.

Pozdrawiam serdecznie, do zobaczenia w przyszłym sezonie.

Ireneusz Rogalski